Przyprawy na miłosny apetyt

Kiedy spada temperatura uczuć, świat roślin śpieszy z pomocą. Istnieje wiele ziół i przypraw, które rozniecają apetyt na miłość. Moc afrodyzjaków odkryto już w starożytności. Oprócz tego, że zwiększają libido, poprawiają też nastrój i pomagają w walce ze stresem.

Miłości trzeba czasem pomóc. 😉 Foto: Cristian Newman Unsplah

Słodko czy ostro?

Wśród afrodyzjaków na szczególną uwagę zasługują przyprawy – niektóre z nich wyjątkowo skutecznie wpływają na temperament w sypialni. Gdy stygną namiętności, warto trochę mocniej doprawić wspólną kolację. Jakie przyprawy okażą się niezawodne?

Szafran – ta pochodząca z Grecji i Bliskiego Wschodu roślina rozpala zmysły szczególnie u kobiet, o czym wiedzieli już starożytni Grecy. U panów podnosi witalność, a paniom pozwala odczuwać więcej przyjemności z miłosnych uścisków. Działa silnie antystresowo, a wiadomo, że stres nie jest sprzymierzeńcem miłości.

UWAGA:  Szafran stosowany w większych dawkach może być niebezpieczny! 1g zwiększa krwawienie miesiączkowe u kobiet, 4g może wywołać poronienie, a 20g może być dawką śmiertelną.

Cynamon – działa podobnie jak osławiony afrodyzjak żeń-szeń, usuwając zmęczenie, pobudzając krążenie i dodając sił witalnych w sypialni. Już sam zapach olejku eterycznego zawartego w cynamonie pobudza zmysły.

Pieprz i chilli – dodają pikantności nie tylko potrawom. Ostre przyprawy skutecznie wpływają na libido przede wszystkim u panów.

Imbir i gałka muszkatołowa – stosowano je w średniowieczu jako środek na potencję. Już szczypta gałki muszkatołowej roznieca zmysły, a imbir sprawia, ze mężczyźni dłużej mogą się cieszyć z sypialnianych przyjemności. Madame du Barry, metresa Ludwika XV, nie bez przyczyny serwowała mu omlety z imbirem. 😉

Jedna z najstarszych receptur na potencję bazuje na imbirze, gałce muszkatołowej, cynamonie, goździkach, w połączeniu z miodem i czosnkiem.

Cząber – Rzymianie uprawiali go wyłącznie jako afrodyzjak. Co ciekawe – uprawiony latem cząber miał zwiększać popęd płciowy, a ten zimowy – go zmniejszać.

Lubczyk i zielona pietruszka – jeśli połączymy cząber z lubczykiem i zieloną pietruszką, uzyskamy nie tylko doskonały smak, ale również większą radość z doznań seksualnych.

Bazylia – jako afrodyzjak działa silniej na panie.

Kminek – dodawano go niegdyś do napojów dla rozniecenia uczuć. Działa podobnie jak kmin rzymski.

Kozieradka – już starożytni Egipcjanie widzieli w niej niezawodny afrodyzjak. Na Bliskim Wschodzie podawano ją damom haremowym.

Lukrecja – nazywana słodkim drewnem, dodaje też słodyczy związkom. Niegdyś wierzono, że kto wypije mleko z 18g lukrecji, poczuje się o stokroć silniejszy seksualnie. W Persji i Indii nadal przyrządza się na jej bazie specyfiki na potencję. Dzięki zawartości estrogenów szczególnie działa na kobiety.

Oregano, pokrzywa, mięta – oregano niegdyś dodawano do wina, co miało podnosić libido i dodawać odwagi zakochanym. Pokrzywa znana jest ze swojego pobudzającego działania. Podnosi poziom testosteronu, dzięki czemu zwiększa potencję u mężczyzn. Mięta szczególnie skutecznie działa u panów w średnim wieku. Zalecana jest do regularnego picia przy impotencji i spadku libido.

Ciekawe, który afrodyzjak przypadł Wam do gusty 😉 Foto: Christiana Rivers Unsplah

Jałowiec – według zaleceń Kamasutry namoczone w wodzie owoce jałowca dodadzą wigoru kochankom.

Anyż – w starożytnych Indiach sporządzano specjalne mikstury na bazie miodu i anyżu, którymi nacierali się kochankowie, żeby dłużej delektować się cielesnymi uciechami.

Wanilia – Madame de Pompadour serwowała swojemu królewskiemu kochankowi desery z wanilią i czekoladą, żeby rozpalić jego namiętności.

 

Te produkty kupisz w naszym sklepie:

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Helena pisze:

    Świetny artykuł na zbliżające się walentynki. 🙂

  2. sabina pisze:

    Ja bardzo lubię szafran i imbir, choć do tej pory w żaden sposób nie kojarzyły mi się z miłością :).

  3. blogierka pisze:

    Kocham przyprawy i nie wyobrażam sobie dań bez nich 🙂

  4. Kasia pisze:

    Uwielbiam przyprawy. Dodaję właściwie do wszystkiego. Cynamon, bazylia i oregano to moje ulubione i zawsze mam je w domu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *