Hormony z natury

Z brakiem równowagi hormonalnej boryka się coraz więcej kobiet. Zanim sięgniemy po syntetyczne hormony, warto spróbować naturalnego leczenia, bazującego na fitohormonach. Co to są fitohormony ? To substancje roślinne, które swoją budową i oddziaływaniem na organizm zbliżone są do kobiecych hormonów przede wszystkim estrogenów.

Hormon kobiecości

Spośród fitohormonów szczególną uwagę zwracają fitoestrogeny, ze względu na ich udowodnioną skuteczność. Ich budowa jest bardzo podobna do żeńskich hormonów wydzielanych przez jajniki, odgrywających w organizmie kobiety ogromną rolę. Ich prawidłowy poziom wpływa na sylwetkę, wygląd skóry, układ krążenia, gospodarkę węglowodanową, płodność, kondycję kości, a także psychikę. Coraz więcej kobiet cierpi na niedobór estrogenów. Do jego gwałtownego spadku dochodzi w czasie przekwitania, jednak obecnie na zaburzenia gospodarki hormonalnej cierpią również młode osoby. Spowodowane jest to między innymi nieprawidłowym trybem życia, nadmiarem stresu, błędami dietetycznymi, zażywaniem różnego rodzaju leków.

Warto szukać rozwiązań w naturze! Foto: Michael Dam Unspah

 

Natura na ratunek

Występujące w roślinach fitohormony pomagają regulować ich wzrost, rozwój, czas dojrzewania i kwitnienia. Badania potwierdziły, że w organizmie zachowują się podobnie jak żeńskie hormony płciowe estrogen i progesteron. Stosowanie ich przez dłuższy czas pozwala odbudować naturalny rytm hormonalny organizmu. Pierwsze efekty są widoczne zazwyczaj po około 2-3 miesiącach kuracji. Niektórzy lekarze są zdania, że leczenie substancjami roślinnymi z powodzeniem może zastąpić hormonalną terapię zastępczą w czasie menopauzy. Może też być jej uzupełnieniem, gdy natężenie dolegliwości każe jednak sięgnąć po klasyczne metody. Należy zaznaczyć, że działanie fitohormonów jest słabsze niż hormonów występujących w organizmie i hormonów syntetycznych.

Aby można mówić o konkretnym efekcie terapeutycznym, ważna jest ich odpowiednie dawkowanie. Przy niedoborach estrogenu optymalna dawka dobowa to ok. 60 mg dziennie, co jest równe 0,5 litra mleka sojowego albo 120 g sera tofu. Aby organizm dobrze przyswoił fitoestrogeny, należy mu również dostarczać dużych ilości błonnika.

Wiele produktów zawiera fitoestrogeny. Foto; Rawpixel Unsplah

Estrogeny na talerzu

Wśród występujących w roślinach fitoestrogenów wyodrębniono kilka klas, m.in.: izoflawony, lignany i kumestany.

Znajdziemy je w ziołach, roślinach strączkowych, owocach, warzywach i niektórych zbożach. Ich najbogatsze źródła to:

  • soja – najwięcej izoflawonów jest w prażonych nasionach soi i w mące sojowej; na drugim miejscu należy wymienić tofu, miso i tempeh. Ważne, aby to nie była soja modyfikowana genetycznie.
  • len
  • nasiona sezamu
  • pestki słonecznika
  • zielona herbata
  • pełnoziarniste produkty zbożowe (pszenica, ryż, jęczmień, żyto, owies)
  • oliwa
  • ciecierzyca, fasola, bób
  • gruszki, wiśnie, czereśnie, jabłka, truskawki, rabarbar, nasiona granatu
  • marchew, cebula, czosnek, szczypiorek
  • zioła: koper włoski, czerwona koniczyna, pluskwica groniasta, chmiel, żeń-szeń, liście maliny i jeżyny (mieszanki ziołowe doskonale sprawdzają się np. przy zaburzeniach miesiączkowania czy przy dolegliwościach związanych z klimakterium)
  • czerwone wino
    UWAGA: Na produkty bogate w fitohormony (przede wszystkim soję), powinny uważać kobiety w ciąży oraz matki karmiące. Wiąże się to z ryzykiem podwyższonego poziomu estrogenów u ich dzieci, co może skutkować zaburzeniami w okresie dojrzewania.

Te produkty kupisz w naszym sklepie:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *