Koci Pazur (Vilcacora) – na co działa?

koci pazur

Mamy XXI wiek – istnieje wiele konwencjonalnych metod zapobiegania chorobom oraz ich leczenia. Niestety nie wszystkie działają, jak trzeba. Zdarzają się sytuacje, w których lekarze nie są w stanie zaproponować zbyt wiele. Leczenie staje się wówczas frustrujące – zarówno dla pacjenta, jego rodziny, jak i opieki medycznej. Wiele osób znajduje wówczas realne wsparcie w niekonwencjonalnych metodach leczenia. Okazuje się, że i tu należy działać z rozwagą.

Zrozum niekonwencjonalne podejście do leczenia

Trzeba uważać. Osoby, które znajdują się w sytuacji beznadziejnej, są najczęściej narażone na wykorzystanie. Ich ogromna wola życia każe wierzyć w cuda. Zwłaszcza, gdy lekarz twierdzi, że nie może już pomóc. W ten sposób osoby, które nie posiadają podstawowej wiedzy na temat chorób nowotworowych, mogą zarobić na cudzym cierpieniu. Z takimi oszustwami kojarzy się medycynę niekonwencjonalną. Należy obalić ten krzywdzący mit.

Medycyna niekonwencjonalna uznaje holistyczne podejście do zdrowia, które uwzględnia zarówno potrzeby ciała (soma), jak i umysłu (psyche). Zakłada ona przede wszystkim słuszność działań prewencyjnych. To ogół zasad opisujących życie, czy to w zdrowiu czy w chorobie. Istnieje coraz więcej badań potwierdzających zasadność stosowania niekonwencjonalnych metod zapobiegania wielu chorobom, także nowotworowym.

Jeśli ktoś przez większość swojego życia palił papierosy, jadł niezdrowo, nie zażywał ruchu na świeżym powietrzu i funkcjonował w stresie i nagle zachorował na raka płuc, istnieje nikła szansa na jego wyleczenie poprzez metody niekonwencjonalne. Oczywiście zmiana stylu życia na lepsze może przynieść niebywale satysfakcjonujące efekty. Nie należy jednak dawać pewność, że tak się stanie.

Ajurweda to styl życia. Zdrowy i zgodny z naturą człowieka oraz jego otoczeniem. Istnieje wiele dowodów na to, że osoby żyjące zdrowo, rzadziej zapadają na poważne choroby, a jeśli nawet, mają większe szanse na wyzdrowienie. Zadbany i zahartowany organizm po prostu znosi więcej. Jednak, jeśli ktoś obiecuje wyleczenie zaawansowanego raka poprzez naturalne sposoby, najprawdopodobniej kłamie. Z drugiej strony, nigdy nie jest za późno, aby zmienić styl życia na zdrowszy.

Koci pazur – polski ślad

Vilcacora (Uncaria tomentosa), znana także jako Koci Pazur czy Czepota Puszysta. Jest to pnącze występujące na terenach Azji, Afryki oraz Ameryki Południowej. Początki odkrycia i rozpowszechnienia wiedzy na temat niebywałych właściwości tej rośliny są związane z historią pewnego Polaka. Młody zakonnik, Ojciec Edmund Szelig, podróżował po świecie w celach misyjnych. W 1930 roku trafił do Peru, gdzie zaczęła się jego fascynująca przygoda, z której korzyści czerpiemy do dzisiaj.

24-letni zakonnik uczył Indian wiary w Boga, podczas gdy sam dostawał od nich wykłady na temat cudownych właściwości lokalnych roślin. Tak też dowiedział się o istnieniu pnącza Vilcacora, które objął szczególną uwagą. Niedługo później miał już wiele do powiedzenia na temat właściwości Kociego Pazura. Sam był pod wrażeniem działania tej rośliny i opisał je, wspominając o szerokim studium przypadków – od wyleczenia czerniaków, po zmniejszenie nowotworów mózgu.

Od razu warto zaznaczyć, że nie wiemy do końca, jakie były warunki przeprowadzanych badań oraz czy równolegle nie mieliśmy do czynienia z innymi środkami/ zdarzeniami prowadzącymi do wyleczenia. Warto więc podzielić osiągnięcia polskiego zakonnika przez dwa i skupić się na wynikach współczesnych badań na temat działania Kociego Pazura.

Należy wcześniej dodać, że Ojciec Edmund dokonał niemałej rewolucji w zakresie leczenia chorób onkologicznych. Do dnia dzisiejszego, blisko 40 tys chorych z całego świata, skorzystało z leczenia w jego Instytucie Fitoterapii Andyjskiej.

Koci Pazur a współczesna nauka

Współczesna medycyna nie uznaje pewnych pojęć. Dlatego też lekarze nigdy nie powiedzą pacjentowi choremu na raka, że ta roślina z pewnością go wyleczy. Prawda jest taka, że Vilcacora nie ma takiej mocy. Jednak mnogość badań, dotyczących działania substancji wykorzystywanych w medycynie niekonwencjonalnej, prowadzi wyłącznie do jednego rozwiązania – uznania ich za korzystne i warte wdrożenia w codzienne życie.

Wyciąg z Uncaria tomentosa (Koci Pazur), poza dwiema grupami alkaloidów o właściwościach przeciwskurczowych, zawiera substancje, których aktywność farmakologiczna klasyfikuje ten lek do grupy antykancerogenów. Są to mianowicie

szeroko rozpowszechnione w świecie roślinnym antyutleniacze: polifenole, flawonoidy.

(M. Wieczorek, S. Sobiak, R.K. Meissner)

Koci pazur i onkologia

Co więcej, już w 1994 r. preparat Koci Pazur został zatwierdzony przez WHO jako lek wspomagający terapię onkologiczną. W dalszym ciągu nie uprawnia to do nazywania go lekiem zwalczającym nowotwory. Ta pozornie mała różnica okazuje się niezwykle istotna w kontekście proponowania rozwiązań leczenia onkologicznego. Koci Pazur jako preparat wspomagający leczenie – jak najbardziej, jako samodzielny lek – zdecydowanie nie.

Żyjemy w nowoczesnym świecie, pełnym rozwiązań dających niemal 100% skuteczność. Tam, gdzie pojawia się jakakolwiek wątpliwość, konieczne jest przeprowadzenie kolejnych, jeszcze dokładniejszych badań. Tak też jest w przypadku działania Kociego Pazura. Jego właściwości antyoksydacyjne są nie do zakwestionowania, jednak mówienie o zdolnościach leczniczych Vilcacory, które mogą zastąpić chemię, jest już obietnicą bez pokrycia.

Czy mimo wszystko warto go suplementować? Zdecydowanie tak! Zwłaszcza, jeśli zdarza nam się zaniedbać kwestię dotyczącą zdrowej i zrównoważonej diety. Koci Pazur w formie kapsułek można zakupić w naszym sklepie internetowym.

Bibliografia
  • Rozwój badań nad wykorzystaniem substancji pochodzenia roślinnego w terapii nowotworów. M. Wieczorek, S. Sobiak, R.K. Meissner,
  • Diet and cancer prevention. P. Greenwald, C.K. Clifford, J.A. Milner,

Te produkty kupisz w naszym sklepie:

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *